
Uffff, to był ciężki weekend – a właściwie 24h z tego weekendu. W piątek prosto z zajęć wyruszyliśmy z Darkiem do Torunia na zawody zorganizowane przez Centrum Gato. Chyba nikt nie spodziewał się takiej ilości wspinania, jaka zafundowali nam organizatorzy. Zabawa rozegrała się na 60 problemach bulderowych oraz 30 drogach – w tym 8 z prowadzeniem. Centrum Gato zostało wykorzystane do granic możliwości, wszędzie, gdzie się nie ruszyło było wspinanie!
Po dotarciu do celu i delikatnej rozgrzewce, ok 23.30 udało man się zacząć wspinać. Część z ekipy z Trójmiasta powoli zaczynała być zmęczona, my zaś dostawalismy oczopląsu wspinaczkowego. Wspinaliśmy się na rozgrzewkę, wspinaliśmy się, żeby się zrelaksować, wspinaliśmy sie nawet zamiast spać! Ogólnie ujmując miał miejsce wspin totalny….
Ten wypad możnaby nazwać ekspresowym, gdyż już o 15ej byliśmy z powrotem w Gdańsku. Po 1h snu i 1h przerwy na zapiekanke na mieście o 4.30 byliśmy tak zmasakrowani, że nie mogliśmy urobić przystawek, które strategicznie zostawiliśmy na koniec – bo są łatwe
).
To był na prawdę dobry trening!
Słowa uznania dla organizatorów za samoobsługową, bezkonfliktową formułę, świetnie przygotowane drogi oraz sympatyczną obsługę. Oby następna edycja okazała się równie dobra.
ps. My zdjęć nie robilismy, bo nie było na nie czasu, wspin non stop
).
